wtorek, 30 października 2007
Wędrujemy z plecakami. Przewodnik i kompas w ręku. Wszystko co potrzebne mamy ze sobą. Mamy siebie i cały zestaw rzeczy, zapewniających samodzielność i samowystarczalność. Możemy iść w lewo albo w prawo. Albo możemy nie iść w ogóle. Rozbić namiot tu gdzie stoimy i tu zostać. Ewentualnie zostaje jeszcze ręka. Ręka wyciągnięta w bok i może ktoś się zatrzyma i podwiezie w miejsce, które przyniesie kolejny dylemat: gdzie teraz. To jest wolność podróżowania. Plan i improwizacja.