Blog > Komentarze do wpisu

Wesoły cmentarz w Sapanty.

Cmentarz zwykle kojarzy się z bólem, stratą kogoś bliskiego, kochanego. Zwykle szare nagrobki i palące się świece wprawiają człowieka w nastrój zadumy i refleksji nad życiem, jego kruchością i przemijaniem. Śmierć jest nieodłączną częścią naszego życia. Jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. To my nie chcemy jej zaakceptować. Nie myślimy o niej, boimy się jej. Jest w Europie cmentarz, który wywołuje radość. W małej wiosce Sapanty w Rumunii.

Kolorowe drewniane nagrobki poustawiane wokół cerkwi wabią bogactwem barw i obrazów. Może twórca tego unikatowego na skalę europejską (a moze nawet światową) miejsca, chciał w ten sposó "oswoić" śmierć, pokazać, że dla wierzących nie jest to coś przykrego. Nic się nie kończy tylko się zmienia. Przechodzimy do innego życia. Tak ja odbieram ten pomysł.

A same nagrobki? Wszystkie wykonane są z drewna. Zwieńcza je krzyż osłonięty dwuspadowym daszkiem, a pod krzyżem, jedno- dwu - lub trzyramiennym znajduje się krótki, czasem rymowany i dowcipny tekst dotyczący spoczywającego: jego wiek, chwilę śmierci i tego czym zajmował się za życia. Nagrobki tworzą często "portret zawodowy", gdyż malowidła zwykle odnoszą się do zawodu zmarłego. Dominuje czerwień i błękit. Zachwyca bogata ornamentyka krzyży.

Twórcą tego niezwykłego cmentarza był artysta ludowy Ioan Stan Patras. Zmarł on w 1977 roku, a jego grób również znajduje się na cmentarzu. Dziś jego dzieło kontynuuje jego uczeń Dumitru Pop.

Jest to napewno miejsce niezwykłe, godne odwiedzenia. Jeśli będziesz kiedyś w Rumunii, w Maramureszu, odwiedź to miejsce. Drugiego takiego możesz nie znaleźć już nigdzie.

wtorek, 30 stycznia 2007, ziolkofski

Polecane wpisy

Komentarze
2007/05/01 17:55:05
jeśli kiedyś tam trafię, to na 100% odwiedzę to miejsce...